4

3

6

5

11

 Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali. (J 13, 34-35). Teresa wielokrotnie czytała te słowa z Ewangelii św. Jana. Co więcej - przez dziewięć lat pobytu w karmelu widziała je przynajmniej dwa razy dziennie, gdyż były wypisane na ścianie ogrzewalni, w której siostry gromadziły się na rekreacje. Skomentowała je także w długim passusie Rękopisu C. Stanowią one klucz do zrozumienia miłości braterskiej, w którą włożyła całe swoje serce…



Jak zawsze, Teresa jest bardzo konkretna i logiczna. Zastanawia się, co naprawdę znaczy "kochać tak jak Dobry Bóg". Na podstawie analiz różnych fragmentów Ewangelii, dochodzi do wniosku, że "miłość doskonała polega na tym, by znosić wady innych, by nie dziwić się wcale ich słabościom, by budować się najdrobniejszym dobrym czynem, który się u nich dostrzeże. A nade wszystko, że miłości nie można chować". I natychmiast stwierdza, że tego nie czyni (Rękopis C, 12rº). Czyżby? Fakty mówią coś zgoła innego…

Słodka potrawa
Teresa przyjmuje strategię, by wykorzystać każdą nadarzającą się okazję do czynienia dobra. W jej notatkach co rusz napotykamy  nowe opisy walk, jakie musiała ze sobą stoczyć, by przełamać naturalne odruchy i okazać dobroć. Uśmiech ofiarowany siostrze Teresie od św. Augustyna ("jej obejście, jej słowa i jej charakter są dla mnie po prostu nieznośne…"), wieczorna posługa dla siostry od św. Piotra, uciążliwej staruszki ("trudno uwierzyć, ile mnie kosztowało ruszenie się z miejsca, zwłaszcza na początku…"), cierpliwość wobec siostry Marii od Jezusa, dłubiącej w zębach na modlitwie ("czułam jak oblewa mnie pot; pozostawało mi modlić się cierpiąc, jednak bez rozdrażnienia…") i wiele innych małych gestów miłości, o których już się pewnie nigdy nie dowiemy - wszystko to wskazuje, jak bardzo Teresa przykłada się do tego, by naśladować Jezusa, który przeszedł przez ziemię czyniąc dobro (Dz 10, 38). Widząc ułomność sióstr, usprawiedliwia je w duchu "zakładając dobre intencje, które mają na pewno" (Rękopis C, 27vo), poleca je Bogu w modlitwie, nie tłumaczy się nigdy na swoją korzyść, czasem - gdy szczególnie trudno jej coś zmilczeć - "ratuje się ucieczką z pola walki" (Rękopis C, 15 ro). "Starała się świadczyć dobro zwłaszcza tym, od których nie spodziewała się ani radości, ani pokrzepienia, ani serdeczności. A ja do nich właśnie należałam. (…) Nie sądzę, bym kiedykolwiek wyświadczyła jej jakieś dobro. A mimo to nie odsuwała się ode mnie, przeciwnie, okazała mi wiele dobroci. Kiedy cierpiałam, robiła wszystko, by mnie rozbawić i rozweselić; wciąż była gotowa oddać mi przysługę, czyniła to jednak niezwykle dyskretnie" - stwierdza siostra Maria Magdalena od Najświętszego Sakramentu na procesie (Procès de l’Ordinaire, s. 479).

 

 

 

Msze Święte i Nabożeństwa

Dni Powszednie

6.30, 7.00, 7.30, 18.00

Niedziele i Święta

7.00, 8.30, 9.45, 11.00, 12.30, 18.00

Święta zniesione

7.00, 8.30, 9.45, 18.00

Nabożeństwa Majowe, Czerwcowe, Październikowe

17.30

Koronka do Bożego Miłosierdzia

Codziennie - 17.45

Kancelaria Parafialna

 Poniedziałek - Piątek

9.00 - 10.00, 16.30 - 17.30

Sobota

9.00 - 10.00

Telefon Alarmowy w Sprawie Chorych

692 352 367

 

odeszli

Polecamy

 

rok-milosierdzia

plus

dr

wsd

rk