4

3

6

5

11

KATECHIZM 2Ciąg dalszy. Chrześcijaństwo ześrodkowane na Jedynym Pośredniku i Absolutnej Pełni Objawienia jest więc religią wybitnie chrystocentryczną. To znaczy koncentruje się, „ogniskuje”, na Osobie i Wydarzeniu naszego Jedynego Pana - Jezusa Chrystusa. Tego, o którym prolog Ewangelii św. Jana powiada, że jest Słowem (greckie „Logos”, J 1, 1). On to właśnie, Boskie Słowo, „stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1, 14), zaś „wszystko przez nie się stało” (J 1, 3). Wierzymy, że w Nim są ,,światłość i życie” (J 1, 4), że On jest wszystkim. Jak jednak żyć Jezusem i karmić się Jego słowem w sposób autentycznie wiemy Ewangelii, otwarty, pełen szacunku dla okruchów prawdy i dobra obecnych w stworzeniu? Jak przylgnąć do Pełni nie depcząc cząstek? Jak żyć „Słowem Bożym – światłem życia”, by nie popaść w biblijny ekskluzywizm i monizm, by nie kształtować swojej chrześcijańskiej wiary w stylu niektórych skrajnych, protestanckich sekt, o amerykańskim (często) rodowodzie? By nasze „karmienie się Słowem”, „studiowanie Pisma świętego” było autentycznie katolickie?

 

Niekoniecznie (choć też) w wyznaniowym tego ostatniego terminu znaczeniu. Raczej w sensie etymologicznym (greckie kath holon - obejmujący całość, uniwersalny), dotyczącym nie zacieśnionej powszechności. Otwartej na wszelkie słowo spokrewnione ze Słowem... A z drugiej strony: czy warto cokolwiek czytać poza Pismem świętym, jeśli ono zawiera esencję Światła i Życia? Punkt wyjścia katolickiej (uniwersalnej) optyki odkrywającej wzajemnie wszczepione w siebie rzeczywistości słowa i Słowa (Chrystusową Pełnię Objawienia) usiłuje wyrazić zasada sformułowana swego czasu przez H. Ursa von Balthasara: „Wszystkie rozsypane po świecie słowa Boże zbiera Chrystus w sobie, jakby w olbrzymim ognisku objawienia”. Powołując się na teologię „Listu do Hebrajczyków” (,,przez Niego stworzył wszechświat” - Hbr 1, 2), autor „Theodramatik” wykazuje, że nie tylko „niektóre słowa”, ale wszystkie słowa rozsiane we wszechświecie należą do jedynego, wiecznego, żywego Słowa, które stało się dla nas ciałem. Optyka inkarnacyjna czyli postrzegająca całą rzeczywistość przez pryzmat Wcielenia Bożego Syna, pozwala dzięki wierze widzieć wielość z punktu

widzenia tej „jedynej” jedności. Stąd postulat von Balthasara pod adresem każdego człowieka wierzącego, czyli kształtującego m.in. także swoje myślenie w kręgu chrześcijańskiego Objawienia: ,,Tam, w głębi, przemawia do niego Słowo, tam czeka go rozstrzygająca wieść, co jest prawdą tego życia, czego Bóg od niego żąda oczekuje, do

czego mu wolno dążyć i czego ma się wystrzegać w służbie Boskiego Słowa. Dlatego musi stać się słuchaczem słowa” (podkr. J. Sz.). Również G. Ebeling dostrzega boską mowę skierowaną do człowieka we wszystkich dziełach, których człowiek doświadcza, nawet wtedy, gdy nie wie on nic (!) o określonej mowie Boga potwierdzonej w Biblii. Każde słowo więc - ze swej natury! - ma do przekazania chrześcijaninowi „coś” boskiego. Oczywiście, ,,nieskazitelność gołębia” nie zwalnia z ,,roztropności węża” (Mt l0, 16)! Ten sposób myślenia o ludzkim słowie wymaga bowiem sporej dozy teologicznej ostrożności, umiejętności nie tylko łączenia, ale i jasnego odróżniania nie tożsamych przecież rzeczywistości Słowa Bożego i słowa ludzkiego. I myli się S. Tugwell, kiedy twierdzi, że „musimy starać się być po stronie wszystkich, a przeciw nikomu, to znaczy odkrywać wszczepione Słowo gdziekolwiek spojrzymy.” Nieraz trzeba być „przeciw” (Łk 2, 34) słowu niegodziwemu w imię wierności Słowu Prawdy. Korzenie teologicznego słowa tkwią więc w misterium słowa rozumianym W sposób specyficznie chrześcijański, tzn. w świetle tego, co określamy dziś jako „optykę inkarnacyjną”. Ludzki język, którym człowiek nie tylko się posługuje, ale który jest - korzystając z metaforycznego wyrażenia Heidegera - „domem człowieczego bytu”, stanowi potencjalną i rzeczywistą ,,ludzką szatę słowa Bożego”. Czyż Bóg nie przyoblekł Prawdy w język - Izajasza, Łukasza, Judy...? Pochodząca z II w. po Chrystusie idea logos spermaticos (nasiona, zarodki słowa) św. Justyna była próbą ukazania i uzasadnienia uniwersalności chrześcijaństwa. Świat - uczył Justyn - od pierwszej iskry rozumu, poznania i prawdy miał w sobie jakąś cząstkę Pełnego Logosu (ho pas Logos), czyli Jezusa Chrystusa. Cząstki te, będące faktyczną antycypacją Słowa i partycypacją w Chrystusie, nazywał „nasionami (zarodkami) Logosu” (spérmata tou logou, logoí spermatikoi). Były i są one możliwe do odkrycia i wyrażenia w ludzkim słowie mędrca, filozofa, poety (!). Na teren naszej refleksji można by przetransponować myśl św. Justyna następująco: słowo jest - dzięki misterium Stworzenia i Odkupienia - potencjalnie otwarte na zawieranie w sobie autentycznych elementów Logosu, ,,Logosowych zalążków”, na pewien rodzaj sakralności w sensie już wybitnie chrześcijańskim. Wysoka godność i „teologiczne” możliwości słowa nie uwalniają go jednak od skażenia i podatności na błąd dodaje Justyn. Pełnia poznania prawdy i doświadczenia Boga tkwi tylko w osobowym Logosie - Jezusie Chrystusie. Nie należy mylić szaty z ciałem, które ona przyobleka. Antyczna teoria Justyna jest par excellence katolicka. Ześrodkowana na Jezusie Chrystusie - Słowie jest wolna od ciasnoty i taniego (bo ludzkiego tylko) ekskluzywizmu. Wierność połączona z szerokością. Warto na koniec (czytelniku, zwalcz zmęczenie!) odwołać się do związanych z tą problematyką kilku zdań Kardynała Wyszyńskiego. Prymas podkreślał, że pojęcie „słowo” nabrało „ogromnej ceny i nieskończonej wartości” poprzez określenie tym samym wyrazem „Logosu” - Drugiej Osoby Trójcy Świętej”: „Syn Boży dodał mu waloru, dopuszczając przez Ducha Świętego zestawienie wyrazu <‹słowo>› - verbum, <<słowo Boże>› - verbum Dei, ze swoją Osobowością – Słowa Wcielonego”. W ten sposób „słowo” uświadamia sobie prawdę o swojej istocie, o pokrewieństwie z Logosem, o obowiązku niesienia prawdy i życia: ,,Wysublimowanie Słowa w Jezusie Chrystusie rzutuje w jakimś przedziwnym wymiarze dziejowym na każde słowo. Cały splendor nauki o Chrystusie jako słowie pada światłością na każde słowo i zobowiązuje”. Oczywiście, nigdy nie wolno zapominać, że żadne ludzkie słowo nie jest tożsame ze Słowem Boga. Że to Jezus Chrystus jest Pełnią całego Objawienia. Była już o tym mowa. Dlatego warto wrócić do punktu wyjścia, do cytatu z pism Wilfrida Stinissena: „Nikt inny prócz Ojca nie zdołał wypowiedzieć Słowa, które wszystko zawiera”. Wszystko, czyli również ułomne piękno słów naszych rozmów, wierszy i modlitw. Ich blask i ciepło prowadzi do Źródła wszelkiego Ognia. A z centrum Ogniska Objawienia pada światło na nasze słowa. I zobowiązuje.

4. Zastosowanie życiowe Prawdy te zanurzają nasze życie W nadziei i radości. Chrześcijanin nie jest bowiem kimś, kto „musi” doskonalić swoje życie i w ten sposób „się samo-zbawić”. To raczej ktoś, kogo zbawia Bóg, zbliżając się do człowieka nieskończenie, aż do utożsamienia z nim, wcielając się, stając się człowiekiem. I stąd płyną dopiero pragnienie oraz konieczność czynienia dobra i doskonalenia swojej postawy i życia. To jedno. Drugim elementem zastosowania katechezy powinna być próba ugruntowania (zaszczepienia?) w odbiorcach wizji szerokości i otwartości chrześcijaństwa: cała rzeczywistość jest - w różnych sensach i z różnym stopniem intensywności - odblaskiem „Jezusa Chrystusa - <‹pośrednika i pełni całego Objawienia››”.

5. Modlitwa

Duszo Chrystusowa, uświęć mnie. Ciało Chrystusowe, zbaw mnie. Krwi Chrystusowa, napój mnie. Wodo z boku Chrystusowego, obmyj mnie. Męko Chrystusowa, umocnij  mnie. O dobry Jezu, wysłuchaj mnie. W ranach swoich ukryj mnie. Nie dozwól mi oddalić się od Ciebie. Od wroga złośliwego broń mnie. W godzinę śmierci wezwij mnie. I każ mi przyjść do siebie. Abym ze Świętymi Twymi chwalił Cię. Na wieki wieków Amen. (Modlitwa św. Ignacego Loyoli).

Za tydzień poruszymy temat: „Przekazywanie Objawiania Bożego”. Zapraszam. Ks. Proboszcz

Msze Święte i Nabożeństwa

Dni Powszednie

6.30, 7.00, 7.30, 18.00

Niedziele i Święta

7.00, 8.30, 9.45, 11.00, 12.30, 18.00

Święta zniesione

7.00, 8.30, 9.45, 18.00

Nabożeństwa Majowe, Czerwcowe, Październikowe

17.30

Koronka do Bożego Miłosierdzia

Codziennie - 17.45

Kancelaria Parafialna

 Poniedziałek - Piątek

9.00 - 10.00, 16.30 - 17.30

Sobota

9.00 - 10.00

Telefon Alarmowy w Sprawie Chorych

692 352 367

 

odeszli

Polecamy

 

duch logo 2017

plus

dr

wsd

rk